Warto się trochę pomęczyć

Apelowałbym do synów o dostrzeżenie tej sprawy. Warto się tro­chę pomęczyć, żeby pozyskać sobie mamę, a pomęczyć, to znaczy ją zrozumieć. Kiedy upłyną lata, docenicie, że warto było. Bo tamte la­ta, w porównaniu z następnymi, wydadzą się skarbem, którego walory muszą starczyć do końca życia. To ciekawe, w jakim stopniu można przejawiać chęć zamknięcia na dziesięć spustów kręgu rodzinnego i jak wielką w tym rolę odgry­wają kobiety (widać potrzebują owej twierdzy). Oto jeszcze jedna historia z życia z kobietą w roli głównej. Spodziewała się odwiedzin rodziny, która miała się zjawić w następującym składzie: siostra, jej mąż, praktycznie dorosła córka i jej chłopak. I tu opowiadająca zgła­sza wątpliwość: czy chłopaka również powinna zaprosić do domu? A przecież to zwykła grzeczność: nawet spotkaną na ulicy grupę osób traktujemy jako całość, zawsze! Niektórych z nich możemy nie znać, ale zaraz zostaniemy przedstawieni, a nawet jeśli nie (np. przez zagapienie naszych znajomych), to w sposób naturalny wciągamy wszystkich do rozmowy. A cóż dopiero, jeśli jest to grupowa wyprawa rodzinna z innego miasta, gdy na dodatek ów chłopak najwyraźniej zapowiada się na stałego członka naszej rodziny!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam. Mam na imię Kamil. Od wielu lat pasjonuję się gotowaniem, przyrządzaniem potraw i wymyślaniem przepisów. Chciałbym na tym blogu opowiadać Wam o rzeczach, o których nie mieliście wcześniej pojęcia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)