Ślimaki

Ponieważ wszelkie towary spożywcze przygotowuje się obecnie w formie półproduktów, jest i druga możliwość, upraszczająca. Śli­maki sprzedaje się zafoliowane lub w bardziej eleganckiej formie, w ozdobnej kamionce. Wtedy nie są potrzebne dodatkowe narzędzia wystarczy zwykły widelczyk, a żeby skorzystać z pysznego sosu, także łyżeczka. Nikogo to nie gorszy, a nawet w najlepszych restaura­cjach do tego celu podają łyżeczkę… podgrzaną. Sprawa ślimaków przypomina o pewnej ważnej zasadzie związanej z dobrymi manierami gdy ktoś planuje częstowanie gości w domu po­trawą z gatunku tych, które nie są powszechnie akceptowane (jak wła­śnie ślimaki, krewetki, żabie udka, frutti di mare), należy zasięgnąć opinii, czy zaproszeni są entuzjastami takiego eksperymentu. Przecież nie o to nam chodzi, żeby goście siedzieli z nadętymi minami, nic nie jedli i byli, jak się nieraz zdarza, przedmiotem niewybrednych dowci­pów. To, że ktoś nie lubi jakiejś potrawy, nie oznacza, że mamy prawo go lekceważyć.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam. Mam na imię Kamil. Od wielu lat pasjonuję się gotowaniem, przyrządzaniem potraw i wymyślaniem przepisów. Chciałbym na tym blogu opowiadać Wam o rzeczach, o których nie mieliście wcześniej pojęcia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)