Dyskoteka jest dobra dla młodych

Dyskoteka jest dobra dla młodych, ale starsi mogą potańczyć, za­bawić się i pogadać przy butelce dopiero na weselu. Dzisiaj ty zapro­sisz nas, jutro my ciebie… Czyż to nie charakterystyczne, owa żywot­ność stałego podziału ról: jedna gospodyni robi na każde wesele torty, inna pieczyste, miejscowy specjalista zamieni prosiaka w szyn­ki i kiełbasy. Dlatego rodzice mówią: „Nie wypada nie zaprosić, my­śmy przecież tyle razy byli”. Ci w wielkich miastach, umiejący tylko drwić z wiejskich obyczajów, nie rozumieją tego mechanizmu. Usta­wiać stoły w remizie strażackiej? Nie uwierzyliby, że tutaj bywa bar­dziej kulturalnie niż w miejskiej restauracji. To nie jest usprawiedli­wienie, a tylko wytłumaczenie. Zresztą całe ciśnienie cywilizacji współczesnej dąży ku modelowi miejskiemu, spada zapotrzebowanie na kontakty towarzyskie (telewizja), a motoryzacja pozwoli wkrótce każdej rodzinie wiejskiej „wyskoczyć” czasami do miasta.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam. Mam na imię Kamil. Od wielu lat pasjonuję się gotowaniem, przyrządzaniem potraw i wymyślaniem przepisów. Chciałbym na tym blogu opowiadać Wam o rzeczach, o których nie mieliście wcześniej pojęcia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)