Z czasem wesz­ło to w zwyczaj nie warunkowany już wymogami ekonomicznymi, polubiono to puszyste „masło oszczędne” (kastinis) i dzisiaj, kiedy jada się na Litwie bogato i suto, uważane jest ono za rarytas. Prze- stało zresztą być oszczędnym dodatkiem do chleba i potraw, zbyt i      wiele czasu trzeba zużyć na jego przygotowanie.Ważną pozycję stanowiły ryby. Jadano ich dużo, przede wszyst­kim morskich. W prawie każdej rodzinie był rybak, a dochody z ry­bołówstwa stanowiły podstawę dochodów. Pewną część połowów przeznaczano do bezpośredniego spożycia. Z myślą o zimie – kie­dy wypływano rzadko na morze – solono w beczkach śledzie i f ląd- ry, suszono na powietrzu dorsze. Ryby przeznaczone do suszenia rozrywano na pół, odrzucano głowy i wnętrzności, nacierano grubą warstwą soli, nawlekano na drut i wystawiano na słońce.

Leave a Reply